Na co mogą liczyć Dębki w kontekście biznesowych konferencji?

Takie pytanie zapewne kłębi się w głowach niejednego właściciela obiektu noclegowego, który zastanawia się czy w Dębkach opłaca się inwestować w sale konferencyjne. Liczący na zdecydowane “TAK” lub “NIE” pewnie się rozczarują, bo odpowiedź na takie pytanie nie jest prosta. Wszystko zależy od tego, o jakim typie biznesowej czy naukowej klienteli mówimy.

Wydaje się nie podlegać najdrobniejszej choćby dyskusji to, że do Dębek w żadnym wypadku nie będą przyjeżdżać duże grupy, gotowe zostawić dziesiątki i setki tysięcy, a może i miliony złotych na kilkudniowe spotkania, wykłady i szkolenia dla kilkuset osób. Po pierwsze: na miejscu nie ma chyba żadnego obiektu, który pomieściłby tylu uczestników konferencji i dysponowałby nowocześnie, kompleksowo wyposażoną salą. Taką klimatyzowaną, z elektronicznymi żaluzjami i/lub przyciemnianymi szybami, pełnym wsparciem dla urządzeń multimedialnych i innymi bajerami. Po drugie: sama miejscowość nie ma najwygodniejszego dojazdu, nie mówiąc już o ofercie potencjalnych atrakcji w czasie wolnym dla konferencyjnych gości. Warto sobie zerknąć na specjalistyczny portal http://konferencje.net.pl/ i zobaczyć, co proponują obiekty z porównywalnych względem Dębek kurortów nad morzem.

Do największych, najpopularniejszych w świecie biznesu miast nawet nie ma co zaglądać, żeby nie nabawić się niepotrzebnych kompleksów. Gdyby ktoś jednak bardzo chciał wiedzieć, to niech zerknie na konferencje w Krakowie i zobaczy, na jakie “rarytasy i luksusy” można liczyć organizując spotkania i zjazdy w stolicy Małopolski - powszechnie uważanej za najlepszą na polskim rynku konferencyjnym.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij